Wszystkie modele: The Franklin Mint.
O ceny lepiej nie pytajcie…
Jak Wam się podobają? Które cacko chcielibyście mieć na półce? ;)
Wszystkie modele: The Franklin Mint.
O ceny lepiej nie pytajcie…
Jak Wam się podobają? Które cacko chcielibyście mieć na półce? ;)
Dzień spędzony (mam nadzieję owocnie) z meta tagami!
Za to wczorajszy wieczór na miłym spacerze:
A picture is worth a thousand words…
Zwłaszcza dobre zdjęcie, niekoniecznie z nie najnowszej (mówiąc łagodnie) komórki.
Ale nie o to przecież chodzi.
Maj, upał, kwitną bzy… a niektórzy zdają maturę ;)
Z pozdrowieniami dla maturzystów
Tym razem coś mojego. Z ostatnich wakacyjnych plenerów.
Pod wieczór – olej na płótnie, 40×40 cm.
Dwa śmieszne letnie pierścionki – truskawki, z Aldo i Accessorize, który Wam się bardziej podoba? :)
Znów długo nic nie pisałam… bo przez ostatnie dwa miesiące zajmowałam się różnymi dziwnymi rzeczami takimi jak: konferencja prasowa albo tłumaczenie z angielskiego przez włoski na polski…
A to tylko wierzchołek góry lodowej! ;)
Teraz muszę między innymi przygotować 14 obrazów o tematyce pejzażu lub kwiatów. Sama nie wiem kiedy to zrobię, ale do końca marca muszą być gotowe :) Przeszukam pracownię, przy okazji może zrobię zdjęcia prac.
Jednocześnie staram się skończyć stronę Światłocienia (jak tylko będzie gotowa pokażę).
Dobrze, że wiosna przyszła tak wcześnie – dla kogoś, kto jak ja działa na baterie słoneczne, to bardzo przydatne :)
Wiosna, wiosna idzie :)
Najbardziej mnie cieszy wydłużający się dzień – chce się żyć, działać, tworzyć!
Ale jeszcze zanim nastąpi wiosenna eksplozja kolorów – dziś dwa moje czarno-białe zdjęcia: